Miód Pitny - Recenzje miodów pitnych

Skarb Templariuszy - nowa miodosytnia, nowe miody

poniedziałek, 4 lipca 2022

Właśnie nabyliśmy nieznane nam dotąd miody z nieznanej nam dotąd miodosytni - Skarb Templariuszy. Ich miód porzeczkowy zdobył 1 miejsce na konkursie Mead Madness Cup więc zapowiada się kolejna smakowita degustacja, która być może nastąpi już pod koniec lipca 2022. Smaki mają następujące - porzeczkowy, wiśniowy, naturalny i cytrynowy. Z pewnością miódu cytrynowego w życiu nie piliśmy. 

Przy okazji informujemy, że nasza strona zostala tak zoptymalizowana aby działała znacznie szybciej na telefonach niż wcześniej. Różnica jest znaczna. Dlatego między innymi zmieniliśmy tło. Tło nawiązuje do różnych barw różnych miodów oraz do lepkiej płynności miodu, stąd te fale.

Jeśli uda się nam zakupić coś nowego, to jak zwykle nie omieszkamy Was o tych nowościach poinformować, tak więc od czasu do czasu warto do nas zajrzeć. 

Zapraszamy!
Miodowi Kamraci :)

Czerwcowa ustawka miodowa

wtorek, 28 czerwca 2022

W mienioną sobotę jeszcze raz skosztowaliśmy miody Augustowskiej Miodosytni, które widzicie na zdjęciu. Wszystkie trzy uznajemy za jedne z najlepszych miodów jakie piliśmy, a silnie schłodzone są po prostu niesamowite! Co ważne są one słodkie jak miód! Bo miód winien być słodki. Jakże często spotykamy się z miodami, w których istnienia pszczelej słodyczy domyślać się trzeba, bo wydaje się że jej w ogóle nie ma.

Te miody oczywiście już kiedyś opisaliśmy, a ów opis znajdziecie tutaj ---> Augustowska Miodosytnia

Słowo na temat chłodzenia. Nasz sposób jest nastęujący. Najpierw schładzamy miody w zamrażalce do momentu, aż płyn ulegnie częsciowemu zamarznięciu, stając się mętnym. Następnie owijamy każdą flasze oddzielnie w kawałek pociętej maty turystycznej i owijamy taśmą izolacyjną aby się to trzymało. Tak przenosimy w plecaku na miejsce docelowe. Po wyjęciu flaszy - płyn wciąż jest częściowo zalodzony, mimo upału. Taki miód latem smakuje wybornie i trzeba przynzać, że jest aż za dobrze pijalny ;)

Następne spotkanie miodowe nastąpi wedle niepewnych przypuszczeń pod koniec lipca, a wówczas skosztujemy nowości - miodów z nowej miodosytni Mel de Petra
 

Drugie majowe zgrupowanie miodowe w roku 2022

wtorek, 31 maja 2022

Ostatnio zajrzeliśmy do naszej zwyczajowo zimowej „dziupli” z wiatą, schowaną pośród nieprzebytych bagien, aby w takich dzikich okolicznościach przyrody zapoznać się ze smakami 4 nieznanych nam dotąd miodów - jednego czeskiego z firmy Kitl oraz trzech od Apisu. To miejsce mogliśmy odwiedzić jedynie ze względu na zimną wiosnę jaka nastała, bo przy wyższej temperaturze żywcem zeżarłyby nas komary ;) Zapas drwa więc poczeka do kolejnej zimy.


Miód czeski Kitl Medovina okazał się wyśmienitym i arcy-ciekawym w składzie trunkiem. To chyba jedyny producent jakiego znamy, który zaręcza, iż w miodzie jego nie ma cukru buraczanego czyli sacharozy. Niebywale to zacne!


Nowości z Apisu zaskoczyły nas pozytywnie, bo okazało się, że są to smaki oryginalne. Godnym pochwały są też te flaszki z mechanicznym zamknięciem wielokrotnego użytku, gdyż można je użyć później do przechowywania nalewek własnej produkcji i jako opakowanie będą służyć dłużej niż tylko raz. No ale w kwestii najlepszych flasz do miodów pitnych to niezmiennie uważamy za najlepsze te klasyczne pękate bukłaki 0,75l, koniecznie brązowe. Szczególnie takie jak miała kiedyś Nidzica i Milejów. A w przypadku kamionek - tylko wyroby Jarosa.


Zrobiliśmy nawet taki test-porównanie aby przekonać się czy miód o nazwie „Porzeczkowy Król” nie jest przypadkiem tym samym co dwójniak Kurpiowski. Oba są dwójniakami i oba z sokiem z czarnej porzeczki. Okazało się, że są to różne miody! Zacne to ze strony spółdzielni Apis. Jednak umieszczanie tego paska z napisem „Manufaktura” na flaszach największej miodosytni świata jest chyba niepoważne ;) Nawet jeśli by ten miód został wyprodukowany w małej serii. Ale chyba nie jest skoro widzieliśmy go na półce dużego sklepu sieciowego.


Szczegóły smakowe powyższych trunków znajdziecie jak zwkle tutaj: Ostatnio degustowane miody >


Następna degustacja wedle prognoz powinna dojść do skutku pod koniec czerwca ale zapewne coś do tej pory jeszcze zakupimy i wówczas napomkniemy o tym tu w Aktualnościach. Ogólnie doszliśmy do wniosku, że dwójniaki i półtoraki odłożymy do kolejnej zimy, bo tak suto słodkie miody nie są pijalne podczas upałów, nawet schłodzone. Został nam z tej serii "miodów karcianych" Apisu jeszcze półtorak więc poczeka na otwarcie do zimy.

Mjödhamnen - miód ze Szwecji

wtorek, 10 maja 2022

Jeśli śledzicie nasze miodowe relacje, to zapewne wiecie, że za miodami z krajów skandynawskich oraz niemieckimi i duńskimi nie przepadamy, gdyż są to istne dziwactwa smakowe, podobnie jak ich dziwaczna kuchnia. Jednak dla dobra nauki kosztujemy czasem coś i z tamtych rejonów. Ostatnio spróbowaliśmy miód o nazwie Sommar - czyli po szwedzku lato. Opis tej wytwórni, która co ciekawe importuje również miody z Polski znajdziecie tutaj > Mjodhamnen Tam również znajdziecie opis tego miodu.

Tymczasem są szanse, że jeszcze w maju odkorkujemy kolejne miody czekające w kolejce do degustacji. Zapraszamy :)

Zbliża się lato, a w porze ciepłej rekomendujemy Wam miody lekkie, czwórniaki i trojniaki, koniecznie schłodzone.

Miody z miodosytni The big fellow meadery

piątek, 6 maja 2022

Ostatnio skosztowaliśmy wszsytkie miody z oferty tytułowej miodosytni, której opis oraz recenzje samych miodów znajdziecie pod linkiem The Big fellow Meadery >

To stosunkowo nowa miodosytnia oferująca jak się okazało bardzo szlachetne w smaku trójniaki, które po degustacji możemy z czystym sumieniem Wam polecić. Jedynymi ich mankamentami są naszym zdaniem zbyt duża jak na trójniaki zawartość alkoholu oraz zawartość siarczynów. Ale smakowo są szlachetnymi trunkami, w których zwraca uwagę naturalność smaku ekologicznych surowców, a także duża zawartoś dodatków takich jak ekstrakt z kwiatu bzu. Na etykietach są owady zapylające, które w ten sposób twórcy miodów chcieli uhonorować, zaś łaciśńkie nazwy odnoszą się do użytych składników. Proste składy ale wyśmienity efekt - tak byśmy te miody podsumowali.

Niebawem zaprezentujemy miód ze Szwecji, zapraszamy za parę dni.

Nowości ze spółdzielni Apis

wtorek, 12 kwietnia 2022

Oto nasze najowsze nabytki - nowe miody ze spółdzielni Apis. Wszsytko wskazuje na to, że to są rzeczywiście nowe miody, a nie te same w innych flaszach. Co do trójniaka Złocista Pszczoła to nic nie wiadomo, nawet ze strony producenta. Sądząc po kolorze to może być miód czysty, bez dodatków. Porzeczkowy król to dwójniak z sokiem z czarnej porzeczki. Teoretycznie może to być to samo co Kurpiowski. Spróbujemy oba na raz wychylić aby to sprawdzić. Ale już dwa kolejne - Śliwkowa dama i Malinowy As są na pewno oryginalnymi receprutami, bo o ile pamiętamy Apis śliwkowych miodów nie miał, tak samo malinowego półtoraka. 
Miody te odkorkujemy najpewniej po pierwszym maja, gdyż w kolejce czekają te z postu poprzedniego oraz dojdzie jeden zagraniczny. 

Na pochwałę zasługują butelki, a właściwie to klasyczne ich zamykanie wielokrotnego użytku. Dzięki temu można takie flaszki użyć później na przykład do przechowywania domowych nalewek. 

Miody owadzie?

poniedziałek, 21 lutego 2022

Ostatnio udało się zakupić miody z nieznanej nam niewielkiej miodosytni rzemieślniczej z Duchnowa, leżącego na wschdód od Warszawy. Z etykiet wynikałoby, że zastosowano w nim nietypowy dodatek smakowy - owady. Co nie byłoby zresztą dziwne, zważywszy na dzisiejsze mody kulinarne tzw. ekologów. Jest to jednak mylące, gdyż są to owady zapylające, których rolę w ten sposób twórcy tych miodów chcieli podkreslić.
Miód wiśniowy zawiera sok ekologiczny z wiśni, a bazą jest miód wielokwiatowy.
Miód z kwiatem bzu zawiera ekstrakt z kwiatów bzu, a bazą jest miód wielokwiatowy
Miód lipowy - wyprodukowany na bazie miodu lipowego, bez innych dodatków
Miód malinowy zawiera sok z ekologicznych malin, a bazą jest miód wielokwiatowy

Podczas najbliższej degustacji zechcemy te miody odkorkować i wówczas podzielimy się z wami wrażeniami smakowymi. Pomysł aby na etykiecie dać rysunki owadów jest naszym zdaniem niezbyt pomyślny, gdyż z tego co się orientujemy - człowiek ogólnie reaguje negatywnie na widok owadów, no może poza pszczółkami i motylkami. Etykiety też trochę nazbyt sterylne w formie. Drugi naszym zdaniem nietrafiony pomysł to angielska nazwa firmy. Zawsze to podkręślamy, że stosowanie obcych języków w nazwach produktów polskich jest przejawem kompleksów. Tymczasem w temacie miodów polskich kompleksy są przecież niczym nieuzasadnione - a wręcz przeciwnie - to reszta świata winna mieć kompleksy.

Link do miodosytni ---> thebigfellow.pl

Miody Zbójeckie

piątek, 11 lutego 2022

W ramach uzupełniania zapasów miodów na kolejne degustacje plenerowe zakupiliśmy takie oto miody Zbójeckie. Na kontr-etykiecie piszą, że wyprodukowano je w Polsce dla "Smaki Podhala". Czyli chodzi o stronę smakipodhala.pl.   
Podejrzewamy, że to miody Spółdzielni Apis ale pewność będziemy mieli jak obejrzymy korki, bo znajdziemy tam nazwę producenta. Są to trójniak i dwójniak (nie wiadomo jakie)  oraz dwójniak malinowy. 
Mamy jeszcze sporo miodów z Augustowskiej Miodosytni, które już opisaliśmy na stronie ale że były bardzo dobre to nie omieszamy sobie je przypomnieć. Do dobrych miodów i miodosytni warto powracać. Został nam jeszcze grzaniec Biesiadny od Mazurskich Miodów oraz morelowy trójniak od Miodosytni Vilkus. 

Najbliższa degustacja odbedzie się albo w marcu albo tuż pod Świętach Wielkanocnych. 

Dwa fenomenalne miody - Jubileuszowy Jaros i agrestowy Imperator Puszczy

poniedziałek, 7 lutego 2022

W ostatnią sobotę miało miejsce zapowiadane kosztowanie arcy-miodów. Gwiazdą niewątpliwie był Jubileuszowy dwójniak z Pasieki Jaros. Miód można powedzieć legendarny, bo nawiązuje do ich pierwszego miodu sprzed 30 lat. Drugim był wyśmienity owocowy trójniak z Miodosytni Podlaskiej, który powstał w parciu o dodatek soku agrestowego, co jest rzadkim połączeniem ale genialnym. Słodycz miodu bowiem doskonale równowarzą te bardziej kwaśne owoce i wówczas kwasek cytrynowy jest zbyteczny. Przy okazji wychyliliśmy miód, którego opis był bardzo słaby - Zbójnicki od Apsiu ale to już kompletnie inna klasa miodów w stosunku do tych wsponianych wyżej wybitnych i nie ma się co nad nim nawet rozwodzić - macie go na stronie poświęconej miodom Apisu. 

Szczegóły smakowe powyższych trunków znajdziecie jak zwkle tutaj: Ostatnio degustowane miody >

Następne miodowe zgrupowanie degustacyjno-biesiadne odbędzie się być może w marcu, a jak nie to tuż po Świętach Wielkanocnych. Jeśli uda się nam coś ciekawego zakupić, to nie omieszkamy Was poinformować.

5 nieznanych nam dotąd trójniaków

środa, 2 lutego 2022

Niedawno doszło do naszego kolejnego zgrupowania miodowego w dzikich ostępach leśno-bagiennych, gdzie skosztowaliśmy 5 nieznanych nam dotąd trójniaków. Okazało się, że ten, który wydawał się nam przed otwarciem najsłabszy - najbardziej nam posmakował, a był to Grzaniec Miodowy od Apisu. Z kolei miód nagrodzony na międzynarodowym konkursie miodów pitnych Mazer Cup 2019 w Colorado nie powalił nas smakiem, a wręcz uznaliśmy, że piliśmy lepsze trójniaki jabłkowe. Z kolei miody wysycone przez niewiadomo kogo dla Ami Honey okazały się średniakami, przypominając nam trójniaki Apisu. Jeden z nich miał intensywny zapach herbaty! A inny był tak słodki jak dwójniak. Tak więc same niespodzianki.

Zmieniliśmy menażkę na czajniczek do podgrzewania miodu. Jest lżejszy, mniejszy no i ma dziubek wiec nie ma problemu z rozlewaniem przy nalewaniu. Stosujemy też termometr serowarski do mierzenia temperatury podczas podgrzewania i wychodzi na to, że najlepiej kiedy miód podgrzejemy do 70 st.C.

Prawdopodobnie w najbliższą sobotę uda się nam odkorkować prawdziwą "gwiazdę miodową" - czyli dwójniaka Jubileuszowego z Pasieki Jaros więc w poniedziałek można będzie liczyć na małą relację smakową.

Ostatnio degustowane miody >