Miód Pitny - Recenzje miodów pitnych

Trójniak Orechová medovina

Apimed | 12 listopada 2022

Trójniak Orechová medovina - Apimed
Jest to miód bardzo oryginalny, bo aromatyzowany esencją z orzecha włoskiego. Nie przypominamy sobie abyśmy kiedykolwiek taki miód orzechowy pili. Efekt takiego dodatku okazał się być fenomenalny. Miodem bazowym jest wielokwiat. Barwę ma ów specjał jasno słoneczną, a aromat od razu zdradza jego orzechową proweniencję. Po spróbowaniu zachwyca orzechowość jego - aromat jakby świeżych orzechów. Czuć stanowczą miodową słodycz ale jest ona dobrze wyważona. Miód ów jest łagodny i lekki, a alkohol nie jest wyczuwalny. Można go scharakteryzować jako bardzo aromatyczny i smakowity - oczywiście orzechowy. Smak jest wielce oryginalny i jest to doskonały pomysł, który polecić możemy innym miodosytnikom do naśladowania. Po podgrzaniu charakter orzechowy jeszcze się wzmógł ale i nieco zaostrzył. Ogólnie miód ów wart jest zakupu, ze względu na oryginalny i ciekawy smak i aromat, jakiego u innych producentów nie znajdziemy. Ma coś w sobie z orzechówki.

Trójniak naturalny

Skarb Templariuszy | 7 listopada 2022

Trójniak naturalny - Skarb Templariuszy
Miód o barwie jasno słonecznej i zapachu kwiecia całej łąki, świeżego wielokwiatu. Pierwsze co zachwyca to jego lekkość oraz świeżość. Miód naturalny czyli bez dodatków ale słodycz jest idealnie dobrana, a ma również ten trunek kompensującą słodycz winność, która być może bierze się z dobranego odpowiednio gatunku miodu. Całość zachwyca harmonijnością smakową, świeżością, idealną pijalnością, również ze względu na niewysoką zawartość alkoholu, którego w ogóle się nie wyczuwa. Łagodność okrągłej słodyczy. Po podgrzaniu jakbyśmy jednak jakieś przyprawy korzenne wyczuwali, coś jakby gałka, imbir i cynamon. W grzanym słodycz wciąż okrągła i nie natarczywa. Genialny miód godny najwyższego polecenia.

Trójniak cytrynowy

Skarb Templariuszy | 7 listopada 2022

Trójniak cytrynowy - Skarb Templariuszy
Koloryt cytrynowy ale mocniejszy niż skórka cytryny, bardziej ciepło-żółty. Słoneczny. Aromat bardzo przyjemny, cytrusowy, świeży i orzeźwiający. Kojący trzewia. Znakomite wyważenie. Smak jakby wspaniałej herbaty z cytryną, być może ma trochę imbiru i cynamonu. Cytryna mimo swej wyrazistości nie dominuje, znakomicie współgra ze słodyczą miodu, nadając mu kojącej świeżości. Miód aksamitny, niebywale przyjemny i doskonale pijalny - lekki. Alkoholu nie czuć w ogóle i jest go tu mało, co doskonale pasuje do jego charakteru lekkości. Sugerujemy innym producentom stosowanie cytryny zamiast kwasku cytrynowego do regulacji kwasowości. Miód fantastyczny! Nie dość, że intensywnie słodki, to zarazem orzeźwiający. Kwaskowatość wspaniała, nie natarczywa! Po podgrzaniu aromat wzmocnił się, stając się bardziej miodowym i wówczas jeszcze bardziej uwydatnił się imbir i cynamon, a może i gałka. W grzanym cytryna jakby przesunęła się na koniec. Zimny naszym zdaniem lepszy, bo bardziej lemoniadkowy, przypominając miodki z Dzikiej Pszczoły. To zdaje się jedyny miód cytrynowy jaki znamy. Bardzo dobry, oryginalny pomysł.

Trójniak wiśniowy

Skarb Templariuszy | 7 listopada 2022

Trójniak wiśniowy - Skarb Templariuszy
Koloryt głęboki, wiśniowy, ciemny. W zapachu aromatyczny od razu kojarzący się z dojrzałymi wiśniami. W smaku zwraca uwagę doskonała równowaga między słodyczą i winnością wiśniowego soku. Delikatny pestkowy posmak na końcu. Wszystko to pięknie łagodne i niewyczuwalny alkohol - razem poezja smaku. Miód po prostu wybitny! Po podgrzaniu smak silniej cierpki ale nie przesadnie, czuć wysoką jakość owych wiśni oszałamiających aromatem, a na końcu uszczypliwa pestkowatość wieńczy harmonijną całość. Spośród miodów wiśniowych jakie piliśmy tu zwraca uwagę słodycz! Ona jest! Znaczy to, że to miód owocowy, a nie wino z homeopatycznym dodatkiem miodu. Wspaniały balans smakowy dzięki temu. Bodaj najlepszy miód wiśniowy jaki pijaliśmy albo ścisła światowa czołówka w tej dziedzinie.

Trójniak porzeczkowy

Skarb Templariuszy | 7 listopada 2022

Trójniak porzeczkowy - Skarb Templariuszy
Miód o barwie ciemnej herbaty z dodatkiem soku z czarnej porzeczki. Po otwarciu zachwyca cudowny, świeży, skoncentrowany aromat owoców czarnej porzeczki. Miód niebywale owocowy i zaskakująco łagodny, perfekcyjnie zbalansowany, pomimo dość dominującego charakteru porzeczkowego. Nie często się zdarza aby miód owocowy był tak jak ten również słodki, co świadczy iż jest to miód, a nie wino porzeczkowe. Zwracają uwagę doskonale zbalansowane proporcje między słodyczą, a kwaskowatością. Na końcu niemal aksamitna cierpkość. Miód wybitny o prostym składzie. Genialny! Po podgrzaniu nozdrza uderza silny aromat miodowy wespół z rześkością porzeczkowego soku. Grzany w niczym chłodnemu nie ustępuje i obie formy podania polecamy. Cudna cierpkość na końcu. Grzany zacnie krzepi ale i orzeźwia, pobudza i ożywia.

Okowita Królewska Miodowa

Pasieka Jaros | 31 października 2022

Okowita Królewska Miodowa - Pasieka Jaros
Jak dowiadujemy się od producenta - Okowita Królewska jest inspirowana miodem Koronnym, stąd odkryjemy w zapachu nuty owocowe. I tak rzeczywiście jest. Trunek ów jest bezbarwny, jak to destylat ale gdy odkorkujemy flaszę, zaskoczy nas niebywale owocowym, świeżym - wręcz błogim i przyjemnym aromatem. Wydaje się nam, że ten aromat owocowy jest bliski wiśni, co wiązałoby się z tradycyjnym miodem Koronnym. Jest to destylat wielce wysublimowany w zapachu ale i w smaku - od razu zwraca uwagę wysoka jakość onego trunku. Aromat jest długotrwały, najpierw głęboki w swym kwiecistym charakterze, a później rozpoznaje się kolejne akcenty zapachowo-smakowe. Z których część trudno nawet opisać czy do czegoś porównać. Jest to destylat po prostu przyjemny. Idealny do wspomożenia trawienia ciężkiego jadła w zimie. Dla nas jest idealnym jako starter przed rozpoczęciem całodniowej wędrówki w zimie. Doskonale ożywia i zachęca do marszu, pozytywnie nastrajając. Jest tu jakoby echo starego owocowego miodu. Bardzo pozytywnie nas owa okowita zaskoczyła i rzeczywiście do miodu nawiązuje. Jest to doskonała propozycja dla osób szukających tego typu trunków ale którym zależy na najwyższej jakości rzemieślniczej tradycyjnej produkcji jak za dawnych czasów.

Czwartak obozowy

Mel de Petra | 4 sierpnia 2022

Czwartak obozowy - Mel de Petra
U W A G A ! Zanim przejdziemy do opisu ostrzegamy alergików, że miód ten wywołał u kamrata Tomasza wstrząs anafilaktyczny. Tomasz uczulmy jest w stopniu średnim na pyłki traw i surowy miód gryczany, jednak nigdy w historii naszych miodowych degustacji alergii po miodzie pitnym nie dostał. Więc ten miód musi być masakrycznie alergizujący. Uważajcie jeśli jesteście na coś uczuleni - zaczynajcie od małej łyżeczki i obserwujcie reakcje organizmu. A co do walorów smakowych to miód ów o barwie ciemno limetkowej i nieco mętnawy miał zapach dziwny, jakby jakiegoś nieprzyjemnego fermentu. Wybitnie wytrawny w smaku z wyraźnie wyczuwalnym chmielem stopniowo ukazujący złożoność smakową. Jest to miód wysycony wedle tradycyjnej receptury na czwórniak obozowy czyli z dodatkiem jałowca, chmielu, waleriany i cynamonu. Miód ów jest miodem silnie trawiennym, predysponowany do posiłków. Wyczuwamy cynamon dający nieco słodkawy posmak, z którym kontrastuje ostrość jałowca. Jak na czwórniaka ma stanowczo za dużo alkoholu. Słodyczy tu nie znajdziemy wcale Po podgrzaniu uwydatnił się w zapachu jałowiec i zwiększyła się gorycz w smaku. Jest w nim pewna nuta kwaskowatości ale niewielka, chociaż potrzebna. Grzany stał się szorstki, ostry i silnie wytrawny - coś jak wytrawne wino. Po podgrzaniu pienił się dziwnie.

Trzeciak Panieński

Mel de Petra | 4 sierpnia 2022

Trzeciak Panieński - Mel de Petra
Miód o barwie cytrynowej, głębokiej. Aromat jakby żywego nieprzefermentowanego miodu niezbyt przyjemny. Miód w smaku wydaje się jednak świeży, jakby jeszcze pracujący, może nieco perlisty. Na pewno dodatków nie ma żadnych i jest klarowny. Słodki i dobry, cukierkowy, dosyć kwiatowy Po podgrzaniu miód smakuje jak miodowa brzeczka. Mocno inhaluje alkoholem. Jest w smaku świeży, pyłkowy. Zimny jednak lepszy od grzanego, bo i bardziej był spójny smakowo. Po podgrzaniu smaki się rozszczepiły. Miód wydaje się nie dorobiony więc jest bardzo pyłkowy, młody i pracujący jakby - chociaż ma siarczyny. W zimnym czuć też niewielką goryczkę. Naszym zdaniem miód nie najwyższych lotów, nie warty uwagi.

Dwójniak Porzeczkowy król

APIS | 31 maja 2022

Dwójniak Porzeczkowy król - APIS
Miód o barwie burgundowej albo mahoniowej jak kto woli. Aromat ma owocowy, a w smaku wyczuwamy jakby karmel oraz wyraźną winność pochodząca z owocu czarnej porzeczki. Zastanawialiśmy się czy jest tam użyty miód gryczany początkowo ale chyba jednak nie. Jest syropowaty, jak to dwójniak, bardzo słodki, deserowy. Trzeba przyznać, że dobrze wyważony między słodyczą a kwaskowatością. Zapach czarnej porzeczki jest intensywny więc soku onego mu nie szczędzono. Podczas degustowania mieliśmy dla porównania inny porzeczkowy dwójniak Apisu o nazwie Kurpiowski i odkryliśmy, że te miody się wyraźnie różnią. Okazało się tez, że Kurpiowski nam bardziej smakował. Był jakiś łagodniejszy i smakowitszy. Po podgrzaniu król porzeczkowy stał się typowym Apisowym dwójniakiem. Wyczuwalny był też jakby karmel. Miód ten chyba nie zawiera kwasku cytrynowego, gdyż sama czarna porzeczka jest silnie kwaskowata. O tym może też świadczyć, że winność jest dosyć niewyraźna i zdominowana przez słodycz, być może podbita przez ten domniemany karmel, który na końcu może dodawać mu pewnej goryczki oraz jakby charakter miodu gryczanego. Podsumowując - krzepki dwójniak o silnej słodyczy, wskazany do spożycia jako podgrzany w porze chłodnej. Cieszy flasza z mechanicznym zamknięciem, którą można wykorzystać do domowych wyrobów alkoholowych. Flasza zawiera jedynie 0,5 l miodu.

Trójniak Śliwkowa Dama

APIS | 31 maja 2022

Trójniak Śliwkowa Dama - APIS
Ze strony producenta dowiemy się tylko tyle, że w składzie jest śliwka. Barwę ma ów miód ciepło żółtą, bursztynową. Subtelny zapach śliwki oraz niezbyt intensywny posmak wskazuje, że oszczędnie ten dodatek zadawkowano. Znacznie on smakowo jest bledszy od miodów śliwkowych jakie dotąd piliśmy u innych producentów. Ma ów trójniak posmak śliwkowej pestkowatości i najpewniej jest to śliwka węgierka, a miód to zapewne wielokwiat. Na końcu ma tę charakterystyczną dla dla śliwki ostrość czy goryczkę, przez co wydaje się wręcz trunkiem trawiennym, zmierzając w kierunki wytrawności. Po podgrzaniu stał się bardziej śliwkowy, harmoniczny w aromacie, alkoholowy. Bardzo w sumie dobry trójniak, o ciekawym smaku. Grzany naszym zdaniem lepszy niż schłodzony. Trzeba przyznać, że bardzo też dobrze zbalansowany, nie czujemy w nim kwasku, a jeśli go dodano to w roztropnych ilościach, co cieszy. Jest to chyba pierwszy śliwkowy miód Apisu. Cieszy flasza z mechanicznym zamknięciem, którą można wykorzystać do domowych wyrobów alkoholowych. Flasza zawiera jedynie 0,5 l miodu.

Trójniak Złocista pszczoła

APIS | 31 maja 2022

Trójniak Złocista pszczoła - APIS
Miód w ciekawej flaszy o barwie uschłej trawy, jasny, klarowny. Aromat jakby „perfumiasty” ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jakby kwiecista łąka. Nietypowy zapach dla Apisu. Trzeba przyznać, że w smaku ciekawy, lekko słodki, nie za bardzo, dosyć bogaty, nie wyczuwamy soków owocowych. Zarówno słodki jak i winny, znakomicie zbalansowany, niewiadomymi ziołami. Wydaje się, że nie ma kwasku cytrynowego, a jeśli już to dawkowanie było rozsądne. Oryginalny trójniak w ofercie spółdzielni Apis. Porównując go ze Stolnikiem albo Podczaszym (chyba najbliższymi smakowo) ten wydaje się łagodniejszy, stonowany i ogólnie lepszy. Zaletą niebywałą jak wspomnieliśmy - jest odpowiednia doza kwaskowatości - bez przesady. Po podgrzaniu w aromacie czuć silny ferment, w smaku cudnie stał się okrągły, z dużym akcentem na winność i zacnie drażniącymi ziołami. Zimny był bardzo dobry, orzeźwiający ale do grzania jak najbardziej też się nadaje. Ogólnie udany trójniak - naszym zdaniem delikatnie ziołowy, Wart polecenia. Korek nie wymaga posiadania korkociągu.

Kitl Medovina

Kitl | 31 maja 2022

Kitl Medovina - Kitl
Na podstawie zawartości miodu i alkoholu można go porównać do naszych trójniaków. Do jego produkcji wykorzystano cztery dodatki BIO - kwiat lipy, czarnego bzu macierzanki i trawę cytrynową, a do tego zagęszczony sok z winogron. Skład więc jest wyborny. Miód niesycony. Barwę miał pięknie słoneczną, głęboką, wysoce klarowną. Zapach zaskakuje intensywnością i bogactwem intrygujących aromatów, z mocnym akcentem ziołowym. Zapach można określić również jako świeży ale nie słodki. W smaku w pierwszym odczuciu jest wyraziście słodki ale ta słodycz przechodzi niepostrzeżenie w winność, a ta z kolei w ziołową uszczypliwość subtelnej goryczki. Jest to smak trójstopniowy i zaiste wyśmienity. W smaku możemy również wyczuć charakterystyczną szorstkość pyłku lipy, no i przede wszystkim wyborny sok winogronowy, a ten każdy miód niebywale podkręca i polepsza. Po podgrzaniu zapach tak intensywny, że nadawałby się do inhalacji. Coś jak leczniczy napar z tymianku. Zarówno zimny jak i gorący wyborny. W grzanym ostrość wynikająca z jego składu przesunęła się na pierwszy plan, słodycz jakby oddaliła, a winność zwiększyła. Ogólnie miód bardzo wysokiej jakości. Uniwersalny, bo latem można go schłodzić, a zimą podgrzać.

Sommar

Mjödhamnen AB | 10 maja 2022

Sommar - Mjödhamnen AB
Sommar to po szwedzku lato. Miód o barwie słonecznej, jasnej z wyraźnym akcentem brzoskwiniowym w kolorycie. Odzwierciedla on po części skład miodu, gdyż jest tu owoc dzikiej róży oraz dzikie maliny. Znajduje się też w składzie rokitnik. Po otwarciu szklanego koreczka z silikonową opaską uszczelniającą (ciekawy pomysł), wyczuwamy woń jakiej nigdy w żadnym miodzie nie czuliśmy. Trudno ją do czegoś porównać - jest dziwna. Ale kiedy przełkniemy pierwszy łyk, to oczy wyjdą nam na wierzch, gdyż jest to miód ekstremalnie wytrawny. Można śmiało stwierdzić, że słodyczy nie ma tu wcale. Najbardziej chyba wytrawny miód jaki piliśmy kiedykolwiek. Jest cierpkość, szorstkość i wytrawność. Połączenie dzikich malin, dzikiej róży i rokitnika dało w sumie ciekawy efekt ale pijalne byłoby to gdyby dodano choć trochę słodyczy pszczelej. Z oczywistych względów - jak to miód wytrawny lepiej smakuje zimny niż grzany. A nawet winien chyba być silnie schłodzony. Trunek nadający się wyłącznie do posiłku. Kompletnie odmienny od miodów polskich. Flasza na szczęście miała tylko 375 ml ;) My jednak wymagamy aby w miodzie była chociaż minimalna słodycz więc kosztowaliśmy go wyłącznie dla dobra nauki ;) W polskich kategoriach nazwać by go można chyba dziesięciorakiem.

Trójniak Tilia - lipowy

The Big fellow Meadery | 6 maja 2022

Trójniak Tilia - lipowy - The Big fellow Meadery
Jego bazą był miód lipowy i nie ma tu innych dodatków. Barwę miał ów trunek limonkową, mętnawą. Po otwarciu nie zauważaliśmy „dymka” z Co2. Aromat owego miodu wprost fantastyczny, cechujący się bardzo dużym stężeniem zapachu kwiatu lipy. Jakbyśmy stali pod huczącą od pszczół kwitnącą lipą w upalne popołudnie. Miód bardzo skondensowany w smaku, mocno lipowy, naturalny, smakowity. Znakomicie słodki, pięknie zharmonizowany, gładki. Po podgrzaniu aromat lipowy wzmógł się niesłychanie. W swej esencjonalności smakowej podobny wręcz do dwójniaka. Na końcu charakterystycznie uszczypliwy, jak to w miodzie lipowym jest ale niespodziewanie rozpływa się w błogą łagodność. Grzany wedle nas lepszy i wówczas warto zabrać go na zimową wędrówkę. Intensywnie rozgrzewa i krzepi pszczelą słodyczą. Jest jednak mimo wzszsytko rześki, bo być może cień winności dał mu sam miód bazowy. Doskonale uspokajajcay i lekko śluzowaty, pieszczący drogi oddechowe przy inhalacji. Podejrzewamy śladowe ilości imbiru. Większa zawartość alkoholu (14%), tu akurat nie przeszkadza, a jedyny mankament to siarczyny.

Trójniak Sambucus Nigra - z kwiatem bzu

The Big fellow Meadery | 6 maja 2022

Trójniak Sambucus Nigra - z kwiatem bzu - The Big fellow Meadery
Zawiera ekstrakt z kwiatów bzu, a miodem bazowym jest wielokwiat. Ten egzemplarz okazał się być musujący - nie wiemy czy to celowo czy we flaszy wciąż pracował. Aromat miał wspaniały - intensywny zapach kwiatów bzu znać iż go nie poskąpiono. Barwa jego podobna do soku z kwiatów czarnego bzu, naturalnie mętna, słomkowa. Alkohol w zapachu mało wyraźny acz jest go sporo, bo aż 14%. Naszym zdaniem za wiele. W smaku znakomicie okrągły słodki a jednocześnie błogo rześki za sprawą również onego gazu. Jest to miód można powiedzieć perlisty - stosując terminologię Jarosa. Zimny na lato genialny! Niczym najsmakowitsza lemoniada. Niesamowite jest, że mimo braku dodatków „kwaskowatych” jest tak dobrze zharmonizowany. Można go określić jako miękki i atłasowy oraz pyłkowaty. Jak sięgamy pamięcią, to ten może być najlepszym miodem z kwiatem bzu jaki piliśmy . To co go też wyróżnia, że tego ekstraktu ma naprawdę dużo! Jest tym bzem przesycony. Po podgrzaniu aromat bziany jeszcze się wzmógł i stał się niesłychany. Gorący wciąż słodki, niesamowicie spójny smakowo, z wyraźniejszą nutą winności nawet ale takiej subtelnej, dopełniającej ideału. Podobnie jak lipowy tego producenta - grzany znakomity i grzany uważamy za lepszy nawet. Zawiera niestety siarczyny.

Trójniak Rubus Idaeus - malinowy

The Big fellow Meadery | 6 maja 2022

Trójniak Rubus Idaeus - malinowy - The Big fellow Meadery
Jest to miód z dodatkiem soku z ekologicznych malin, a bazę stanowi miód wielokwiatowy. Po otwarciu miód zachwyca pięknym, okrągłym zapachem malin - szlachetnym, naturalnym i świeżym aromatem. Egzemplarz nie był musujący. Barwę miał piękną, naturalnie malinową, w konsystencji rzadki ale jednocześnie miarowo słodki - jednak jest to miód wytrawny i słodycz ta oczywiście była nie taka jak w typowym maliniaku. Pięknie zharmonizowany, dobrze owocowy a jednocześnie z wystarczającą dozą słodyczy. Lekki, a schłodzony jest doskonały na lato. Po podgrzaniu zapach stał się jeszcze wspanialszy. Pełnia aromatu świeżych malin. W smaku słodycz jakby pochodziła bardziej z owocu niż miodu. Lepki i rozgrzewający, a malina dominuje w grzanym. Można określić go jako dojmująco malinowy. Nadaje się do grzania i chłodzenia, a mankamenty to za dużo alkoholu (15%), oraz siarczyny w składzie.

Trójniak Prunus Cerasus - wiśniowy

The Big fellow Meadery | 6 maja 2022

Trójniak Prunus Cerasus - wiśniowy - The Big fellow Meadery
Jest to miód z dodatkiem soku z ekologicznych wiśni. Miodem bazowym jest wielokwiat. Po otwarciu korka z logo producenta widzimy wewnątrz szyjki flaszy wyraźną mgiełkę Co2. W zapachu czujemy zdecydowany aromat świeżej wiśni i jest to aromat iście szlachetny, mocny owocowy i świeży. Wyczuwamy alkohol, którego jak na trójniaka ma ów trunek sporo - aż 15%. W smaku to miód wyraźnie wytrawny lecz nie pozbawiony zupełnie słodyczy, jak to w wielu wiśniowych miodach się zdarza. Słodycz owa również ma cechy szlachetne. Nie jest to więc miód przerażająco cierpki i pestkowy. Jest łagodny, dobrze zbalansowany, a smak wiśni ciekawie „podkręca” jego lekkie musowanie. Po podgrzaniu jest bardziej winny, owocowy, intensywny oraz mniej słodki. Dostaje cierpkości wówczas i pestkowatości w smaku. Według nas na zimno jest lepszy - jak każdy miód wytrawny. Mankamentem jest zawartość siarczynów oraz naszym zdaniem za dużo alkoholu jak na trójniaka, któren winien być trunkiem lekkim.

Dwójniak Jubileuszowy - 30 lecie Pasieki Jaros

Pasieka Jaros | 7 lutego 2022

Dwójniak Jubileuszowy - 30 lecie Pasieki Jaros - Pasieka Jaros
Specjalna edycja na 30 lecie Pasieki Jaros! Miód ów nawiązuje do ich pierwszego dwójniaka sprzed 30 laty - nawet etykieta jest taka sama. A skład ma jednocześnie prosty i genialny - bazą jest miód gryczany i spadziowy pozyskane w dawnym woj.Zamojskim - czyli tam gdzie miody degustujemy. Dodano do niego przypraw korzennych i ziół. Do tego woda źródlana i tyle. Żadnych sztucznych dodatków! Leżakowany w dębowych beczkach, a rozlany do kamionkowych flasz z gliny bolesławickiej, tradycyjną metodą robionych. Tak jak w dawnych czasach. A oto nasze wrażenia z degustacji: Miód o barwie przepięknej, głębokiej, herbacianej, nasyconej miodowym kolorytem. Cudowny zapach orzechowo miodowy, gryczany i spadziowy. Miód to jak typowy dwójniak Jarosa - srogi i krzepki, co wiąże się z użyciem miodu gryczanego i spadziowego. Mocno schłodzony okazał się idealnie wyważonym w słodyczy, cierpkości i winności. Alkohol nie jest wyczuwalny, mimo że jest go sporo. Winności temu trunkowi dodaje miód spadziowy, który w smaku jest kwaskowaty więc nie trzeba wówczas niczego dodawać do zbalansowania słodyczy. Dodajmy, że miody spadziowe są bardzo zdrowe i należą do najdroższych. Jak to w miodach Jarosa - czuć jakoby to był miód z dawnych świetnych czasów. Ostrość gryki idealnie balansuje kwaskowatość miodu spadziowego, a przyprawy są dodane tak umiejętnie, że uszlachetniają smak ale nie wychodzą przed szereg. Miód słodki jak półtorak, syropowaty - wybitnie deserowy, na najznamienitsze okazje polecany. Podgrzany ujawnił swoją miodową szlachetność. Idealna harmonia między lepkim i kleistym smakiem miodu ze spadzi, a ostrością miodu z pyłków kwiatów gryki. Polecamy zarówno schłodzony jak i zimny. Miód totalnie unikatowy.

Trójniak Imperator Puszczy - agrestowy

Miodosytnia Podlaska | 7 lutego 2022

Trójniak Imperator Puszczy - agrestowy - Miodosytnia Podlaska
Niesycony trójniak o pięknej, jasno słonecznej barwie, delikatnie mętny. W konsystencji rzadki, lekki o świeżym aromacie jednoznacznie wskazującym na sok agrestowy. Przy pierwszym łyku wyczuwalne jest delikatne musowanie miodu - takie naturalne. Najwyraźniej pracuje we flaszy. Korek trzyma dzielnie więc nie ma ryzyka, że sam wystrzeli. Smak onego trunku okazał się niesamowicie świeży, orzeźwiający, winny ale i słodki należycie. Użyto tu zapewne jakiegoś lekkiego wielokwiatu wiosennego, a połączenie z sokiem z dojrzałego agrestu dało fantastyczny efekt. To zdaje się pierwszy polski miód z sokiem agrestowym jaki mieliśmy przyjemność skosztować. Schłodzony wyborny - orzeźwiający niesamowicie więc pewnikiem genialny latem byłby na upały. Agrest jako równowaga słodyczy to doskonały pomysł! Cudowny okazał się również po podgrzaniu. Znakomicie winny, aromatyczny, doskonale słodki, pięknie zharmonizowany. No coś wspaniałego! Na końcu minimalna nuta cierpkości. Zarówno zimny jak i gorący okazał się wybornym. Polecamy jako wyśmienity miód z rzadko stosownym dodatkiem jakim jest agrest. Dla nas jest to miód bez wad smakowych.

Trójniak No3

Ami Honey | 2 lutego 2022

Trójniak No3 - Ami Honey
Etykieta identyczna jak w Manufakturze Miody Polskie Henrego Jonesa więc można domniemywać, że to stąd ów miód pochodzi, bo tradycyjnie Ami Honey nic nam konkretnego nie powie poza majaczeniami marketingu. Miód miał głęboką barwę ciemnego bursztynu, w zapachu jakby owocowy ale w smaku trudno zgadnąć co to za owoc. Słodycz przełamana stosowną winnością niewiadomego pochodzenia. Szorstkość towarzyszy na każdym odcinku smakowania. Jest dobrze wyważony ale nie jest to miód wybitny. Mamy nawet pewien problem z opisaniem jego charakteru. Zimny jest na pewno godny polecenia na letnie dni. Jest tu w smaku pewien ferment, który uwydatnia jego podgrzanie i wówczas do głosu dochodzi też alkohol. Czuć w grzanym cierpkość owocu ewentualnie kwasku cytrynowego i staje się przesadna. Ale miód zachowuje słodycz. Bardzo podobny do Mikołaja Reja tej samej marki ale bardziej szorstki i winny. Nie jest to miód zachwycający i jakoś dziwnie kojarzy się nam z trójniakami Apisu.