Miód Pitny - Recenzje miodów pitnych
APIS

APIS

Bardzo duża spółdzielnia pszczelarska z Lublina, istniejąca od 1932 roku. Największa miodosytnia w Polsce i pewnie jedna z największych na świecie pod względem produkcji oraz asortymentu. Oferują kilkanaście gatunków miodów pitnych klasy średniej, ale wiele jest miodów wybornych. Miody Apis mają swój rozpoznawalny styl smakowy, który cechuje głównie specyficzna winność. Rocznie wypuszczają 800 tys. litrów miodów i eksportują do wielu krajów świata. Miody pitne z tej spółdzielni pijaliśmy najczęściej i najlepiej je znamy, bo były najbardziej dostępne w czasach kiedy zaczynaliśmy. Darzymy je więc sentymentem. Bardzo podobają się nam nazwy miodów odnoszące się do staropolskich klimatów! Wprawdzie miody te zawierają siarczyny ale to gwarantuje, że nie ulegną zepsuciu i nadają się do długoletniego leżakowania. Nie było takiego przypadku aby miód okazał się zepsutym, a te co leżały dłużej nabrały niesamowitych walorów smakowych. Polecamy je wiec potrzymać parę lat i dopiero wówczas odkorkować. Korki zawsze były perfekcyjne, szczelne i nie ulegające rozerwaniu podczas otwierania, a jednocześnie wyciąga się je łatwo. Miodosytnia tworzy też miody dla kilku tzw. marek w Polsce. Naszym zdaniem specyficzne pękate flasze jakie stosuje miodosytnia sa najlepsze do miodów pitnych.

www.apis.pl

Półtorak Jadwiga

Półtorak Jadwiga
Piękny ciemno-bursztynowy kolor. Płyn lepki, intensywny zapach malinowo orzechowy. Smak na początku syropowato słodki, przechodzący w winność. Dobry balans słodyczy i winności. Aromat malin daje o sobie znać bardziej w smaku niż dzikiej róży ale róża jest od razu wyczuwalna. Na końcu pysznie rozpływa się w gębie z łagodnością. Po podgrzaniu stał się słodszy i bardziej kwaskowaty, może nieco za bardzo nawet Alkohol nie jest wyczuwalny. Jako półtorak polecamy go pijać w długie zimowe wieczory, najlepiej oczywiście w plenerze.

Póltorak Lubelski

Póltorak Lubelski
Konsystencja syropowato-lepka. Barwa ciemna, bursztynowa - wskazuje na użycie wielokwiatu jesiennego. Wyważony, słodki smak - nie jest jednak mdły. Podobno wysycony z dodatkiem soku z owoców runa leśnego, które wspaniale równoważą konkretną słodycz. Podgrzany smakuje wyraziściej, czuć bardziej korzenny aromat. Jak każdy półtorak - idealny na chłodne noce w plenerze oraz srogie mrozy. Krzepi i karmi pszczelą słodyczą.

Dwójniak Kurpiowski

Dwójniak Kurpiowski
Jest wysyconym na bazie miodu gryczanego, z dodatkiem soku z czarnej porzeczki oraz przypraw korzennych co razem daje wspaniały efekt. Miód to bardzo słodki i niesamowicie krzepiący po podgrzaniu. A na dodatek ma ów pożądany winny, wyważony smak. Trzeba zauważyć, że czarna porzeczka bardzo dobrze komponuje się z miodem, zwłaszcza gryczanym. Jest to miód, do którego co jakiś czas wracamy. Godny gorącego polecenia! Jeden z tych miodów Apisu, które się wyróżniają spośród innych w uch ofercie.

Dwójniak Dominikański

Dwójniak Dominikański
Barwa ciemno-miodowa, aromat ziołowego fermentu, charakterystycznego dla wielu miodów Apis-u. Miód bardzo słodki, wesoło cukierkowy w posmaku. Lepki ale lekki, choć dość gęsty - jak to dwójniak. Typowa dla Apisu winność. Ziołowy smak nie jest aż tak wyrazisty, miód jest bardzo okrągły. Po podgrzaniu winność jest bardziej kwaskowata i leciutko goryczkowata. Słodki wówczas intensywnie i okazuje się, że gorący jednak lepszy. Polecamy go na głębokie śniegi z dala od cywilizacji. Można by podsumować, ze to typowy dwójniak spółdzielni Apis.

Dwójniak Staropolski

Dwójniak Staropolski
Barwę ma piękną, ciemno-kasztanową, a konsystencję dość syropowatą. W zapachu przeziera aromat malinowy już od "pierwszego węchu". Smak pierw miodowy słodki, przechodzący subtelnie w zacną winność pochodzącą z owoców. Dzięki sokowi owocowemu zdaje się, że nie zastosowano kwasku cytrynowego, bo go nie czuć i to jest bardzo dobre. Miód jest dość dobrze wyważony z przewagą miodu nad owocem. Wyczuwamy, że sok jest naturalny, zmieszany z miodem w poprawnych proporcjach. Jest to miód z gatunku tych słodkich oczywiście, jak to dwójniak. Po podgrzaniu zapach intensywny srogiego miodu stał się też jakby bardziej alkoholowy. Gorący jest srogi i syropowaty, doskonale krzepiący w dni zimnem podszyte. Wyczuwamy w nim jakby karmel ale pewni nie jesteśmy. W grzanym aromat maliny zniknął, a pozostał miód i karmelowy posmak. W zimie grzany jest wyśmienity ale podkreślamy jeszcze raz, że to miód ciężki. Mimo to zimny jest lepszy niż grzany. W stosunku do innego maliniaka Apisu - Dąbrowskiego jest w nim mniej soku malinowego.

Dwójniak Verbum Nobile

Dwójniak Verbum Nobile
Miód w konsystencji gęsty, o ciemnej orzechowej barwie. Smak na pierwszy rzut języka trudny do odgadnięcia, jednak ma wyczuwalny posmak jabłka. Miód bardzo słodki, jabłko ledwo wyczuwalne ale łagodny. Syropowaty, o głębokim miodowym smaku. Miód ciekawy, o doskonale wyważonych proporcjach między słodyczą a winnością. Połączenie miodu i soku z jabłek jest jednym z najsmakowitszych. Miód godny polecenia.

Dwójniak Piastun

Dwójniak Piastun
Miód o barwie ciemnej herbaty albo takiegoż piwa. Aromat słodki, przyjemy. W smaku najpierw napotykamy na sporą słodycz ale zrównoważoną winnością biorącą się z dodatku soku z żurawiny. Posmak soku z żurawiny jest wyraźny, cierpkawy z dodatkiem jakiś przypraw korzennych. Smak miał miodowy. Dobry dwójniak. Na końcu uwydatnia się ostrość, zapewne z ziół się biorąca, a może też być to efekt użytego miodu. Po podgrzaniu jak to typowe miodach Apisu - wzmogła się winność. Ciekawy smak.

Dwójniak Miody Dąbrowski

Dwójniak Miody Dąbrowski
Edycja specjalna dla marki Miody Dąbrowski. Można było je zakupić wyłącznie w marketach Intermarche. Barwę ma ciemno-orzechową. Jest mniej syropowaty w porównaniu do innego malinowego dwójniaka Apisu - Staropolskiego. W stosunku do wymienionego jest w smaku bardziej owocowo - rześki, lżejszy, owocowy. W smaku dość cierpki, a słodycz czuć dopiero na końcu, a w Staropolskim odwrotnie. Sok malinowy wydaje się być naturalnym. Po podgrzaniu miód nadal bardzo winny, głęboki, owocowy. Zapach znakomicie orzeźwia i krzepi. Lepszy jest od maliniaka Staropolskiego. Ma typowo Apisową inhalację w podgrzanym. Dobry grzany na zimę i lepszy niż zimny. Wyczuwamy w nim jakieś goździki i imbir, bo lekko pali trzewia. Dzięki obecności soku nie trzeba było zdaje się do niego dodawać kwasku cytrynowego i to jest wielki plus. Polecamy

Dwójniak Klasztorny

Dwójniak Klasztorny
Miód o głębokim smaku, mocno miodowy i gęsty, w barwie bursztynowy, czuć nutę owocową ale trudno nam było dociec z jakich to smakowitości był skomponowany. Niebywale dobry, godny z pewnością gorącego polecania wszystkim, którzy wolą miody bez zbyt narzucających się dodatków smakowych.

Dwójniak Mistrzowski

Dwójniak Mistrzowski
Edycja limitowana. Miód pochodzi z roku 2012, my zaś degustowaliśmy pod koniec 2015 więc trochę poleżakował i to dobrze mu zrobiło. Zapach srogi, po otwarciu. Bardzo słodki a przy tym rześki, o dużej winności, co wynika z dodatku soku jabłkowego. Miód bazowy trudno wyczuwalny, bardzo dobrze przyprawiony. Korzenny, mocno aromatyczny. Wyraźnie czujemy goździki, cynamon i imbir. Świetny po podgrzaniu. Doskonały trunek dla działaczy sportowych ;)

Dwójniak Roztoczański

Dwójniak Roztoczański
Miód specjalnie wyprodukowany dla Gospodarstwa Pasiecznego Miody Roztocza. Kupiliśmy go ich sklepie firmowym Apiko w Zamościu. Barwę ma orzechową, ciemną, konsystencję gęstą, lepką, syropowatą. Bardzo słodki lecz na końcu winny. Z pewnością ma dodatek jakiś soków owocowych. Podejrzewamy, że to są owoce leśne - ale w niewielkiej ilości. Na końcu wydawało się, że lekka cierpkość pochodzi z ziół lecz to chyba jednak z soku. Wydaje się nam, że to jakaś dwójniakowa wersja półtoraka Lubelskiego tej spółdzielni. Po zamlaskaniu czuć orzechowy posmak na końcu. Po podgrzaniu stał się zarówno bardzo słodki jak i bardzo winny, o wzmożonej owocowatości. Korzenie i goździki wzmogły swe działanie czyniąc jęzor drewnianym. Alkohol nie narzuca się w smaku. Polecamy ten miód grzany, bo jest wówczas bardzo intensywny. Ciężki jednak jak półtorak więc znaczy to, że surowca miodowego mu nie skąpiono.

Dwójniak Kazimierski

Dwójniak Kazimierski
Miód o barwie ciemnej herbaty i zapachu typowego Apisowego dwójniaka. Smak zimnego zdradza przede wszystkim ciężkie miody - gryczany i wielokwiat jesienny. W tle rejestrujemy posmak owocu, najprawdopodobniej czarna porzeczka i tym samym przypomina Kurpiowski tejże firmy. Jednakże jest od niego ostrzejszy i mniej ma owocu. Oczywiście to nasze gdybania, bo znikąd się o tym miodzie niczego dowiedzieć nie można. Schłodzony jest dobry, bardzo słodki, a jego winność jest optymalna. Po podgrzaniu zwiększyła się jego winność i wyrazistość. Owoc stał się bardziej natarczywy, a gryczana ostrość złagodniała. Grzany dużo lepszy niż chłodzony. Bardziej wówczas jest winny i zharmonizowany ale trzeba zaznaczyć, że nie odbiega od typowego dwójniaka Apisu. Niezły dwójniak.

Dwójniak Porzeczkowy król

Dwójniak Porzeczkowy król
Miód o barwie burgundowej albo mahoniowej jak kto woli. Aromat ma owocowy, a w smaku wyczuwamy jakby karmel oraz wyraźną winność pochodząca z owocu czarnej porzeczki. Zastanawialiśmy się czy jest tam użyty miód gryczany początkowo ale chyba jednak nie. Jest syropowaty, jak to dwójniak, bardzo słodki, deserowy. Trzeba przyznać, że dobrze wyważony między słodyczą a kwaskowatością. Zapach czarnej porzeczki jest intensywny więc soku onego mu nie szczędzono. Podczas degustowania mieliśmy dla porównania inny porzeczkowy dwójniak Apisu o nazwie Kurpiowski i odkryliśmy, że te miody się wyraźnie różnią. Okazało się tez, że Kurpiowski nam bardziej smakował. Był jakiś łagodniejszy i smakowitszy. Po podgrzaniu król porzeczkowy stał się typowym Apisowym dwójniakiem. Wyczuwalny był też jakby karmel. Miód ten chyba nie zawiera kwasku cytrynowego, gdyż sama czarna porzeczka jest silnie kwaskowata. O tym może też świadczyć, że winność jest dosyć niewyraźna i zdominowana przez słodycz, być może podbita przez ten domniemany karmel, który na końcu może dodawać mu pewnej goryczki oraz jakby charakter miodu gryczanego. Podsumowując - krzepki dwójniak o silnej słodyczy, wskazany do spożycia jako podgrzany w porze chłodnej. Cieszy flasza z mechanicznym zamknięciem, którą można wykorzystać do domowych wyrobów alkoholowych. Flasza zawiera jedynie 0,5 l miodu.

Trójniak Apis

Trójniak Apis
Miód o barwie bardzo jasnej, złocistej, jak to w każdym Apisie perfekcyjnie klarowny. Początek ma winny, na końcu języka lekko gorzkawo ziołowy. Klasyczny trójniak Apisu, mający w smaku ciekawą owocową nutę - soku z jarzębiny. Jak każdy Apisowy trójniaczek - ma ten swój charakterystyczny ferment w aromacie i smaku. Dla nas ma ów miód niebywałą wartość sentymentalną, bo przypomina nam czasy kiedy pijaliśmy naprzemiennie Apis, Podczaszego i Stolnika.

Trójniak Bernardyński

Trójniak Bernardyński
Barwa dość ciemna, miód bardzo wytrawny, ziołowy. Cierpkość pochodząca z owocu aronii, a na końcu charakterystyczna goryczka korzennych przypraw. Typowy Apisowy trójniaczek. Pewnego razu kupując miody w Warszawie, na ulicy Niekłańskiej, poznaliśmy opinię człowieka, który piastował niegdyś funkcję prezesa Polskiej Rady Winiarstwa i Miodosytnictwa. Powiedział on nam, że w domu swym rodzinnym, na Święta krewni jego kupili wino. On zaś zaserwował miód Bernardyński Apisu, który okazał się najwspanialszym dodatkiem do dań świątecznych. Gościom tak przypadł do gustu, że o winie nikt nie chciał już słyszeć ;-) Zdaniem prezesa był to wówczas najlepszy miód pitny spółdzielni Apis.

Trójniak Piastowski

Trójniak Piastowski
Barwa jasno słomkowa, w konsystencji dosyć lekki, mało lepki i rzadki. Na zimno smak ma bardzo winny, orzeźwiający. Słodki z wyraźną nutą kwaskowatości, a na końcu charakterystyczny dla Apsiu ostrawo ziołowy posmak. Wysycony na bazie miodu nektarowego ciemnego. Jak to w trójniakach Apisu - po podgrzaniu zyskał na winności, a zioła alpejskie zacnie wymemłały nasze kubki smakowe. Polecamy pić jako podgrzany jesienią, w otoczeniu kolorowego listowia.

Trójniak Podczaszy

Trójniak Podczaszy
Słodki, klasyczny trójniak Apisu, lekki o przyjemnym smaku korzennym z dodatkiem soku wiśniowego ale raczej niewielkim. W smaku orzeźwiający, korzenno ziołowy, nieco piekący. Barwa herbaciana, smak krzepiący ale lekki. Nieco winny i nieco kwaskowaty nawet - zapewne z wiśni.

Trójniak Stolnik

Trójniak Stolnik
Pierwszy miód jaki kosztowaliśmy w historii naszych spotkań miodowych - w czerwcu 1998 roku. Ten cośmy kosztowali w roku 2014 był bardzo ostry w smaku, drażnił podniebienie, tak przyprawiony, że aż goryczkowy. A może za krótko leżakował? Nie wyróżnia się zbytnio. Nie czuć żadnego soku owocowego, chociaż wedle producenta ma dodatek moszczu śliwkowego.

Trójniak Grzaniec / Grzany Polski

Trójniak Grzaniec / Grzany Polski
Jak widzimy na etykiecie - niegdyś zwał się Grzańcem, a od jakiegoś czasu zwie się Grzany Polski. Skąd ta zmiana tego nie wiemy ale miód ten w stosunku do poprzednika również zmienił się w smaku. Jest dużo słodszy, zaś korzeni mniej się wyczuwa. Ale po kolei... Barwę ma typowego Apisowego wielokwiatu, może lekko idącego w kolor brzoskwiniowy. Zapach to znany nam ferment, który rozpoznamy zbudzeni w środku nocy. Smak ma okrągły, landrynkowo-cukierkowo-lekko winny. Mimo, że jest to grzaniec, miód polecamy też pić jako schłodzony, wówczas cynamon staje się łagodniejszy. Generalnie miód smaczny ale trzeba pamiętać, że ma zwiększoną zawartość miodu pszczelego, przez to jest bardziej słodki niż typowy trójniak Apisu. Po podgrzaniu aromat ziół i korzeni wzmógł się ale wciąż pozostał słodki i winny. Naszym zdaniem jak na grzańca ma za dużo słodyczy, a za mało przypraw i korzeni. Ale jako trójniak jak najbardziej godny polecenia.

Trójniak Piastun

Trójniak Piastun
Jest klasycznym Apisowym trójniaczkiem - winny w smaku, z sokiem z żurawiny, trzymający średnią klasę i jako taki wart skosztowania pewnikiem. Zabawna nazwa rozwesela i bardzo nam się podoba - takie klimaty lubimy najbardziej.

Trójniak Pułkownikowski

Trójniak Pułkownikowski
Barwa bursztynowa, zapach subtelnie miodowy, przyjemny. Bardzo słodki, mało winny - dobry na chłodne dni po podgrzaniu. Jak na trójniaka wydał się nam nawet zbyt słodki - tak więc raczej nie dla osób, którym słodkość nadmierna przeszkadza. My lubimy miody słodkie. W roku 2019 mieliśmy przyjemność skosztować egzemplarz z roku 2012. Ten okazał się aksamitny, niesamowicie wyleżakowany, zharmonizowany. Winność równoważy się znakomicie ze słodyczą. Na końcu charakterystyczny dla Apisu zestaw przypraw korzennych. Po podgrzaniu stał się lekko gorzkawy, bo ma dużo przypraw, które się uwydatniły w gorącym. Kwaskowatość zdecydowanie zmalała - nadaje się znakomicie do grzania i taki polecamy na zimę. Najpewniej miodem bazowym jest tu wielokwiat jesienny.

Trójniak Liberum Veto!

Trójniak Liberum Veto!
Wyczuliśmy w tym miodzie sok jabłkowy. Smak bardzo przyjemny, chociaż mniej szlachetny niźli u Jarosa. Jednak jak najbardziej polecenia godny. Być może jest to miód analogiczny do dwójniak Verbum Nobile.

Trójniak Carpe Diem

Trójniak Carpe Diem
Okazał się miodem na bazie soku jabłkowego o bogatym aromacie owocowym. Dodać trzeba, że jest łagodny. Polecamy go jak najbardziej, chociaż przydałaby się wersja w normalnej flaszy, bo cena kamionkowej wersji nie pozwala kupować go zbyt często. Miód z sokiem jabłkowym zawsze smakuje i takie połączenie my również uwielbiamy.

Trójniak Staropolski

Trójniak Staropolski
Trójniak Staropolski spółdzielni pszczelarskiej Apis - analogicznie zapewne do swego starszego brata, dwójniaka Staropolskiego z tejże spółdzielni - okazał się być malinowy ale mieliśmy trudności z wyczuciem onego soku, tak go niewiele zadawkowano. Nie zachwycił nas specjalnie ale też i specjalnie nie zniechęcił. Taki średniaczek można powiedzieć.

Trójniak Zamkowy

Trójniak Zamkowy
W ofercie Apisu był kiedyś Zamkowy czwórniak, później zniknął. Ten oto nowy trójniak produkowany specjalnie dla dyskontu Biedronka okazał się lepszy niż sądziliśmy podczas zakupu. Z dużą rezerwą podchodzimy do produktów hipermarketowych ale o dziwo ten akurat Zamkowy pozytywnie nas zaskoczył. Smak miał winny, "na końcu" ziołowo ostrawy, o lekkim posmaku ciężkości, a także srogiej delikatności.

Trójniak Vermouth

Trójniak Vermouth
Nie produkowany - jak wskazuje nazwa był to miód korzenny, ziołowy. Kosztowaliśmy go w czasach kiedy jeszcze nie spisywaliśmy naszych wrażeń smakowych więc trudno nam dziś sobie przypomnieć szczegóły. Jednak był niewątpliwie typowym Apisem ziołowo-korzennym. Oryginalną jak widać miał flaszę.

Trójniak Klasztorny

Trójniak Klasztorny
Nie produkowany od lat. Nie bardzo pamiętamy jak smakował, bo nie zapisywaliśmy wówczas naszych wrażeń - a szkoda.

Trójniak Zbójnicki

Trójniak Zbójnicki
Edycja specjalna dla Podhala. Miód o barwie słonecznej, w konsystencji rzadki, intensywny w aromacie fermentu typowego dla Apisu. W smaku okazał się typowym trójniakiem Apisu - taki owocowy z dodatkiem przypraw korzennych ale w optymalnej ilości. Odpowiednio słodki, zbalansowany winnością typową dla Apisu. Jest to miód owocowy, a owocem najpewniej jest jabłko, chociaż ma nutę śliwki. Ma taki charakter jakby owoców leśnych, których pewnie tam raczej nie ma. Całość smakuje typowo dla Apisu - słodko, okrągło, kwaskowato i szorstko na końcu. Po podgrzaniu nabrał charakterystycznej krzepkości, jak to w grzanych trójniakach Apisu. Wydał się nam jednak lepszy od typowego trójniaka Apisu ale może to być efekt dosyć długiego czasu leżakowania u nas po zakupie. Grzany lepszy, bardziej ziołowy. Alkohol nie jest wyczuwalny. Z korzeni wydaje się, że odminuje gałka i goździki. W smaku ów Zbójnicki najbardziej przypominał nam Podczaszego.

Trójniak Joms Viking

Trójniak Joms Viking
Edycja specjalna dla polskich Wikingów. Jabłkowy sok, dobry smak, przyjemny i łagodny trójniak, godny polecenia. Miód ten dość trudno dostać, bo występuje ponoć tylko w dwóch sklepach w Łomiankach i na imprezach Wikingów. Według drużyny Polskich Wikingów skład jego został, uzgodniony ze spółdzielnią Apis i to akurat cieszy - bo inna jest zawartość flaszy a nie tylko etykieta.

Trójniak Miody Dąbrowski

Trójniak Miody Dąbrowski
Edycja specjalna dla bliżej niezidentyfikowanego podmiotu "Miody Dąbrowski", dostępny zdaje się tylko w marketach E.Leclerc. Barwę ma jasną, pięknie złocistą, słoneczną. Zwraca uwagę piękny zapach lipowego miodu. W smaku łagodny, bardzo aksamitny, wyleżakowany. Schłodzony doskonały na lato, pieści podniebienie niesamowita aksamitnością akacjowo-lipową. Idealny balans słodyczy i winności. Miód jest niesamowicie zharmonizowany. Udany i smakowity! W grzanym efektywność bodźców smakowych stymuluje doskonale kubki smakowe i nadal mamy idealny stosunek słodyczy do winności. Jednak grzany wydaje się lepszy i taki polecamy. Na uwagę zasługuje, iż dotąd nie spotkaliśmy się wśród APIS`owskiej oferty dotąd z miodem lipowym, stąd trójniak Dąbrowski ciekawszym się staje. Przyznać też trzeba iż lipowe bardzo nam zawsze smakują jako takie.

Trójniak Studencki

Trójniak Studencki
Ten miód nie zachwycił nas, można go określić słowem słabizna. Był przez rok w dyskoncie Biedronka. Miód dla niewymagających studentów ;)

Trójniak Weselny

Trójniak Weselny
Barwa ciemno-złocista, typowo dla Apisu klarowny. Woń intensywnego, aczkolwiek winnego fermentu, typowego dla trójniaków Apisu. Smak z początku okrągły, landrynkowy, na finiszu dość orzeźwiający, a nawet ziołowy i lekko szczypiący. Podejrzewamy, że jego winność pochodzi z soku jabłkowego. Zaryzykowaliśmy tezę, że jest to Verbum Nobile w wersji trójniaka. Po podgrzaniu mamy uniwersalny profil typowego trójniaka Apisowego, czyli wyraźna kwaskowatość, cukierkowata słodycz i ziołowe przyprawy na finiszu. Nie odbiega od innych trójniaków tej spółdzielni i specjalnie się niczym nie wyróżnia, poza posmakiem jabłka, które jako takie miodom sprzyja.

Trójniak Słowiański

Trójniak Słowiański
Barwa bardzo jasno-żółta, zapach mocno ziołowo-korzenny. Na początku wita nas smak typowego apisowego trójniaczka, jednak dość wyraźnie uwidacznia się gorzkawość ziół i przypraw korzennych, z prawdopodobną dominacją pieprznego goździka, a może i jałowca. Jasna barwa miodu nie pozwala jednoznacznie określić jaki był miód bazą ale pewnie jest to typowa dla Apisu mieszanka wielokwiatu. Miód ma 14% alkoholu i to się wyraźnie czuje. Mocno schłodzony jest bardzo dobry, chociaż może mógłby być mniej kwaskowaty. Miód wyraźnie goryczkowy przy tym. Można uznać go za udany jednak, chociaż byłby lepszy gdyby go potrzymać w piwniczce jeszcze parę ładnych lat. Trójniak "Słowiański" miała kiedyś w ofercie OSP Poznań (patrz "Miodosytnie historyczne).

Trójniak Wściekła Pszczoła

Trójniak Wściekła Pszczoła
Po otwarciu czujemy, że to zapach typowego Apisowego trójniaka. Inhaluje winnością i od wieków znanymi przyprawami. Barwa miodowa lekko nawet przechodząca w jakby brzoskwiniową. W pierwszym łyku jak na trójniaka zwraca uwagę znaczna słodycz, optymalna winność, a na końcu dość trwała ostrość chili. Czujemy wyraźny imbir, a mniej chili, którego rozsądnie zadawkowano minimalną ilość. Dodanie chili do miodu pitnego naszym zdaniem niczego nie wnosi i nie poprawia w smaku miodu ale też chyba i nie przeszkadza. Owa ostrość papryczkowa jest jakby zbędnym dodatkiem, nie mającym uzasadnienia - obcym elementem nie podlegającym asymilacji z pozostałymi smakami. Po podgrzaniu miód uzyskuje zapach grzańca, a intensywność chili wzrasta, paląc gardziel. Lepszy jednak zimny.

Trójniak Roztoczański

Trójniak Roztoczański
Miód specjalnie wyprodukowany dla Gospodarstwa Pasiecznego Miody Roztocza. Można go kupić w ich sklepie firmowym Apiko w Zamościu. Kolorek ma jasno żółty, intensywny aromat ziołowo korzenny. Smak z początku słodki, okrągły, zrównoważony pod względem kwaskowatości. Dominują w smaku przyprawy korzenne, głownie goździki i gałka muszkatołowa. Miód mocno rozgrzewa nawet jako zimny. Po podgrzaniu zwiększyła się winność stając się typową dla trójniaków Apisu. Wówczas też uwydatnił się w smaku element piekących goździków. Zimny okazuje się lepszy, bo jest łagodniejszy. Najbardziej smakowo przypomina nam trójniak Piastowski tejże firmy. On też ma domieszkę gryzących przypraw alpejskich. Jest w smaku ciekawie cytrusowo cierpki i ma pewną oryginalność w stosunku do innych miodów spółdzielni Apis.

Trójniak Pomiętolony

Trójniak Pomiętolony
Barwę ma bardzo jasną ale intensywną. Zapach zioła i mięty niby kropli żołądkowych lub podobnych medykamentów - ale w pozytywnym tego stwierdzenia znaczeniu. W smaku dość orzeźwiający, momentami nawet goryczkowy. Mięta długo zalega na jeziorze, a wewnątrz trzewi gryzie i powoduje łaknienie. Po podgrzaniu zapach się zintensyfikował do tego stopnia, że trudno było się nim inhalować. Wówczas smak nabrał większej goryczki za sprawą solidnej dawki mięty, czyniąc go syropem dla niejadków. Grzany mocno krzepi i rozgrzewa - w sam raz na zimę. Winności mu nie brakuje. Jako, że jest to miód z sokiem jabłkowym - smakuje jak Tymbark jabłko-mięta. Miód oryginalny, bo nie słyszeliśmy dotąd o miętowych. Pomysł dobry, zaś w porównaniu z klasycznymi trójniakami tej spółdzielni produkt ciekawy. Szokujący może ale nam bardzo posmakował.

Trójniak Anyż się uda

Trójniak Anyż się uda
Barwa jego jest jasno żółta, zapach intensywny anyżowy, a wręcz lukrecji, jak cukierki Salmiak. Bardzo smaczny, łagodny a przede wszystkim wyrazisty i zaokrąglony i wielce oryginalny za sprawą anyżu. Nie słyszeliśmy dotąd o miodach z tym dodatkiem - pomysł bardzo dobry. Anyż do miodu bardzo pasuje! Miód łagodny i umiarkowanie winny, zapewne ze względu na sok jabłkowy, który tu wyczuliśmy. Smak nieco ostrawy za sprawą jałowca ale i typowych dla Apisu goździków i gałki muszkatołowej. Po podgrzaniu stał się bardzo kwaskowaty, prawdopodobnie za sprawą jabłek. Czujemy tu też imbir i cynamon. W gorącym anyż jakby odszedł na dalszy plan, pozostając w zapachu. Zimny zdecydowanie lepszy! W gorącym na końcu smak jałowca jest lekko drażniący. Miód bardzo dobry w sumie i wyraźnie wybija się ponad typowe trójniaki Apisu.

Trójniak BIOSfera

Trójniak BIOSfera
Jak pisze producent - miód ów został wysycony na bazie certyfikowanego miodu ekologicznego. To jest zacne ale byłoby idealnie, gdyby jeszcze był bez siarczynów. Barwę ma ciemnobursztynową, ciekawą, bo jakby lekko w pomarańcz idącą. Zapach fermentu owocowego ale nic o owocach w opisie na stronie Apisu nie ma. W smaku czuliśmy szorstkość jeżyny albo dziką różę - jest specyficznie cierpki. Według nas to miód owocowy, raczej bez ziół albo z minimalną ich ilością, chociaż to w ogóle nie pasuje do opisu na ich stronie. Dziwne. Schłodzony jest bardzo orzeźwiający i cierpki jak owocowy. Przyprawy czujemy - goździki chyba, bo na końcu jęzor piecze i kołkiem staje. Nie jest to na pewno schematyczny, typowy trójniak Apisu! Po podgrzaniu jest jeszcze bardziej cierpki ale wciąż słodki. Poczucie alkoholu jak w i innych trójniakach tej spółdzielni. Gorący lepszy, ujawniło się bogactwo smakowe, stał się bardziej cierpki i gryzący. Jest rozgrzewającym, smakowitym trunkiem i odpowiednio winnym ale w miarę naturalnie, bez drażniącego kwasku cytrynowego. Nie rozumiemy dlaczego w opisie nie ma nic na temat zawartości soku owocowego.

Trójniak Grzaniec Miodowy

Trójniak Grzaniec Miodowy
Etykieta nie zachęca do sięgnięcia po ten miód ale kiedy go otworzymy zostaniemy miło zaskoczeni zawartością flaszy, a zawartość ta jest najważniejsza przecie. Miód ma barwę złotą, bardzo mętny, widać nawet drobinki przypraw ale brak klarowności to jedynie mankament wizualny, więc mniej istotny. W zapachu czuć moc przypraw korzennych, najbardziej goździki, gałkę, cynamon i nawet jakby anyż. Zimny w smaku okazał się bardzo smakowity i nawet jako schłodzony krzepi dzięki przyprawom. Leżał u nas ponad 2 lata po zakupie więc najwyraźniej mu to pomogło, bo naprawdę nas zaskoczył dobrym smakiem. Kwaskowatość w nim nie jest przesadna. Ma w smaku ów trunek jakieś nuty cytrusowe - jakby pomarańcza. Po podgrzaniu stał się jeszcze lepszy, smaki były harmonijne. W podgrzanym bardziej wyczuwalny alkohol. Miód bazowy to jakiś wielokwiat. Ogólnie polecamy ów trunek, którego nie podejrzewaliśmy, że nas zachwyci a jednak jest to bardzo udany trójniak. Dobry również schłodzony.

Trójniak Złocista pszczoła

Trójniak Złocista pszczoła
Miód w ciekawej flaszy o barwie uschłej trawy, jasny, klarowny. Aromat jakby „perfumiasty” ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jakby kwiecista łąka. Nietypowy zapach dla Apisu. Trzeba przyznać, że w smaku ciekawy, lekko słodki, nie za bardzo, dosyć bogaty, nie wyczuwamy soków owocowych. Zarówno słodki jak i winny, znakomicie zbalansowany, niewiadomymi ziołami. Wydaje się, że nie ma kwasku cytrynowego, a jeśli już to dawkowanie było rozsądne. Oryginalny trójniak w ofercie spółdzielni Apis. Porównując go ze Stolnikiem albo Podczaszym (chyba najbliższymi smakowo) ten wydaje się łagodniejszy, stonowany i ogólnie lepszy. Zaletą niebywałą jak wspomnieliśmy - jest odpowiednia doza kwaskowatości - bez przesady. Po podgrzaniu w aromacie czuć silny ferment, w smaku cudnie stał się okrągły, z dużym akcentem na winność i zacnie drażniącymi ziołami. Zimny był bardzo dobry, orzeźwiający ale do grzania jak najbardziej też się nadaje. Ogólnie udany trójniak - naszym zdaniem delikatnie ziołowy, Wart polecenia. Korek nie wymaga posiadania korkociągu.

Trójniak Śliwkowa Dama

Trójniak Śliwkowa Dama
Ze strony producenta dowiemy się tylko tyle, że w składzie jest śliwka. Barwę ma ów miód ciepło żółtą, bursztynową. Subtelny zapach śliwki oraz niezbyt intensywny posmak wskazuje, że oszczędnie ten dodatek zadawkowano. Znacznie on smakowo jest bledszy od miodów śliwkowych jakie dotąd piliśmy u innych producentów. Ma ów trójniak posmak śliwkowej pestkowatości i najpewniej jest to śliwka węgierka, a miód to zapewne wielokwiat. Na końcu ma tę charakterystyczną dla dla śliwki ostrość czy goryczkę, przez co wydaje się wręcz trunkiem trawiennym, zmierzając w kierunki wytrawności. Po podgrzaniu stał się bardziej śliwkowy, harmoniczny w aromacie, alkoholowy. Bardzo w sumie dobry trójniak, o ciekawym smaku. Grzany naszym zdaniem lepszy niż schłodzony. Trzeba przyznać, że bardzo też dobrze zbalansowany, nie czujemy w nim kwasku, a jeśli go dodano to w roztropnych ilościach, co cieszy. Jest to chyba pierwszy śliwkowy miód Apisu. Cieszy flasza z mechanicznym zamknięciem, którą można wykorzystać do domowych wyrobów alkoholowych. Flasza zawiera jedynie 0,5 l miodu.

Czwórniak Staropolski

Czwórniak Staropolski
Apis ma w swej ofercie miody o nazwie Staropolski - doszedł do nich teraz ten czwórniak. Zarówno dwójniak jak i trójniak Staropolski były wysycone z dodatkiem soku malinowego, więc i czwórniak podobnie - ma barwę różowawą. Miód to cierpko-winny, o efektownej nucie malinowej w ostrawym otoczeniu . Smak arcyciekawy, do innych Apisów niepodobny. Kojarzył się nam ten smak z jakimś innym miodem, innej miodosytni ale nie pamiętamy z jakim. Czwórniaki są zazwyczaj dość cienkie ale ten wydaje się dośc bogaty w smaku i zapachu. Może nie nadzwyczajny jak litewskie ale dostateczny.

Czwórniak Korzenny

Czwórniak Korzenny
Jak każdy Apis znakomicie zakorkowany, a równocześnie dość łatwy w otwarciu. Wysycony na bazie wielokwiatu. Po odkorkowaniu charakterystyczna dla Apsiu fermentacyjna woń. Barwa jasno słoneczna. Miód rzadki jak to czwórniak. Smak bardzo przyjemny, a zarazem bogaty, bo winny, a jednocześnie intensywnie jak na czwórniaka słodki oraz ostrawy na końcu. Dobry stosunek słodyczy do kwaskowatości, co cieszy, bo czwórniaki ogólnie bywają zbyt kwaskowate. W chłodnym cieszy rześkość i lekkość owego trunku, jest doskonale pijalny. Alkohol nie wyczuwalny, zaś ilość ziół i korzeni stonowana, nie przesadna. Słodki niemal jak trójniak. Po zagrzaniu bardzo dobry, mocno inhaluje i krzepi ale poczujemy wówczas alkohol. W sumie zimny na lato jest naszym zdaniem lepszy niż grzany na zimę. W grzanym słodycz ustępuje na rzecz dominującej winności. Niezły czwórniak o zwiększonej słodkości i intensywnej winności.

Czwórniak Zamkowy

Czwórniak Zamkowy
Piliśmy go w czasach, kiedy nie notowaliśmy wrażeń smakowych i teraz trudno sobie przypomnieć cokolwiek ale jedno jest pewne - czwórniaki w tamtych czasach były mocno kwaskowate, zapewne kwasek cytrynowy miał funkcję konserwującą, w miodzie o małej zawartości alkoholu. My nazywaliśmy je - cienizna ale latem jak najbardziej był taki trunek pijalnym.

Pięciorak Senatorski

Pięciorak Senatorski
Jedyny pięciorak jaki widzieliśmy i piliśmy! Nie produkowany od dawna ale jak widać języki w nim umoczyliśmy. Wówczas nie notowaliśmy wrażeń smakowych więc trudno dziś coś zmyślać ale pewnikiem był kwaskowaty, bo nawet wszystkie czwórniaki takie były i z kwaskowatością nam się kojarzą. Pamiętam, że sama nazwa "pięciorak" nas wielce rozbawiała. Apis mógłby wznowić coś takiego - dla klimatu.