Miód Pitny - Recenzje miodów pitnych
Cieszyński Miód

Cieszyński Miód

Rodzinną pasiekę z Cieszyna, posiadającą swój sklep firmowy prowadzi wespół z żopną pan Piotr Nytra, który pszczołami interesuje się od samego dzieciństwa. Pierwsze ule zakupił 27 lat temu, a pasieka w obecnym stanie istnieje od lat siedmiu. Cytat z ich strony: "Zajmujemy się pozyskiwaniem miodów gatunkowych, pyłku pszczelego kwiatowego, pierzgi, propolisu. Ręcznie wykonujemy świece, maści oraz krople z propolisu, a także hodujemy matki pszczele. Posiadamy dwie pasieki: stacjonarna i wędrowna. Aktualnie mamy ponad sześćdziesiąt piec uli wielkopolskich. Ule są rozwożone w miejsca nektarowania w różnych rejonach Mikro Regionu. Są to miejsca ekologiczne, w czystym, nie skażonym środowisku, m.in.: Lasy w okolicy Ustronia, Bażanowice, Godziszów oraz Cieszyn. Bardzo ważne jest, żeby miód i inne produkty pszczele kupować bezpośrednio od pszczelarza , ponieważ jest to zapłata za jego prace i opiekę nad pszczołami , bez których nie byłoby płodów rolnych." Szkoda jednak, że miody pitne, które sprzedają nie są przez nich sycone ale jak odkryliśmy wyprodukowała je spóldzienia Apis. Mamy jednak nadzieję, że pan Piotr zdecyduje się na własną produkcję, chociażby w niewielkich ilościach, bo jako prawdziwy pasjonat miodów na pewno wytworzyłby coś genialnego.

www.cieszynskimiod.pl

Półtorak Miód Księżnej Lukrecji

Półtorak Miód Księżnej Lukrecji
Miód o barwie ciemno-orzechowej, różano czerwonawej. Ciecz niezwykle syropowata, o niezwykle miodowym i owocowym aromacie, jak na srogiego półtoraka przystało. Miód ów jest mocno miodowy i mocno winny, najpierw uderza charakterystyczny smak owoców dzikiej róży i może też sok malinowy. Ciężka słodycz miodu nieco to przytłacza. Ciecz rzeczywiście lepka, gęsta, miodu tu dostatek. Cechy jego jak i logo Apisu dają od razu pewność, że jest to znany półtorak Jadwiga. Oczywiście trunek wybitnie deserowy, najsłodszy ze słodkich. Po podgraniu stał się bardziej winny i wówczas już kwaskowatość była zbyt duża. Ale o dziwo stał się lżejszy i jakby lepiej pijalny jako gorący. Coś jak babcina herbatka z różą i sokiem malinowym oraz przesadną ilością cukru. Reasumując - Księżna Lukrecja okazał się być Jadwigą ;) Na pewno nie jest to półtorak wybitny i daleko mu do czołówki półtoraków na przykład od Jarosa. Ale w warunkach srogiej zimy z dala od cywilizacji nikt na niego narzekać nie będzie ;)

Trójniak Cieszaniok

Trójniak Cieszaniok
Miód o barwie orzechowej z pomarańczowym wręcz odcieniem, niczym listopadowe opadłe liście buków. Zapach intensywnego fermentu przypominającego miody Apis, a na korku logo spółdzielni Apis więc nasze przypuszczenia się sprawdziły. Schłodzony jest bardzo dobry, gładki, słodki, a zarazem winny. Z tym, że winność ta po pewnym czasie zaczyna być zbyt natarczywa jak to w miodach Apisu często bywa, za sprawą stosowania do jej podkręcania - kwasku cytrynowego, co woła o pomstę do Nieba. Podejrzewamy, że bazą jest późny wielokwiat z dodatkiem soku z owoców leśnych. Po podgrzaniu miód stał się bardziej wyrazisty, zwiększyła się jeszcze kwaskowatość ale nie utracił słodkości. W gorącym jeszcze bardziej te owoce leśne nam się dawały odczuć, coś jakby jeżyna. Okazało się, ze ma też posmak delikatnie orzechowy, a na końcu jest nawet piekący, bo chyba dodano goździki, gałkę i imbir. Ogólnie to typowy trójniak Apisu, które poznamy już po zapachu, obudzeni o 4 nad ranem przez łomot wyważanych drzwi przez antyterrorystów ;)

Czwórniak Cesarok

Czwórniak Cesarok
Po otwarciu flaszy czuć zapach nieco landrynkowaty, ferment drożdży i aromat korzenny. Zanim zobaczyliśmy na korku logo spółdzielni Apis już wydał się nam znajomy. Barwę miód miał soku jabłkowego i w smaku jabłko również dominowało. Klarowność posiadał wysoką. Bazą zapewne był jakiś wielokwiat, a z przypraw korzennych wyczuwaliśmy głównie cynamon. Zimny okazał się bardzo dobry, winny z tego jabłkowego soku a nie z kwasku cytrynowego, a zarazem jak na czwórniaka wysoce słodki. Przypominał nam któryś z jabłkowych trójniaków spółdzielni Apis. Ogólnie miód dobrze wyważony, słodycz miodu wielokwiatowego i winność jabłek stosownie dobrana w proporcjach. Bardzo dobry trójniak nazwany czwórniakiem - można by powiedzieć. Po podgrzaniu chyba jednak gorszy, bo stał się zbyt winny, kwaskowaty ale słodycz zachował.